WIZJONER Z TALENTEM cz. 1

3/2014 (6) jesień | PORADY

O wykorzystywaniu potencjału temperamentu w pracy.

Temperament to mówiąc najogólniej zbiór cech danego typu osobowości, którego znajomość możemy wykorzystać m.in. na gruncie zawodowym. W jaki sposób rozpoznać temperament pracowników? Jak najlepiej wykorzystać ich potencjał? Jak motywować poszczególne typy temperamentów?

Stanowiska w małych firmach często obsadzane są przypadkowo. Zatrudniamy kogoś, bo go znamy, bo mu ufamy, bo przyszedł z polecenia, albo... nie mamy alternatywy. Zwykle ogłoszenia wyglądają tak samo – poszukuje się ludzi o konkretnych cechach. Osoby te jednak reprezentują często przeciwstawne temperamenty, dlatego dziwimy się, że pani Kasia, która oczaruje każdego w recepcji, gubi numery klientów, albo pomieszała rezerwacje. Dlatego nawet jeżeli mamy iście praktyczne podejście do pracowników i pracy, a pojęcia z zakresu rozwoju osobistego kompletnie nas nie interesują, warto przyjrzeć się teorii temperamentów Hipokratesa.

Krew, żółć, śluz, czarna żółć

Hipokrates był przekonany o tym, że w zależności od tego, której z tych cieczy w naszym organizmie jest więcej, takie mamy zachowanie. Dziś wiemy, że z ilością cieczy Hipokrates nie trafił, za to jego koncepcja typów temperamentów względem cech osobowości jest jak najbardziej aktualna i jej podstawy możemy odnaleźć także we współczesnych pracach psychologów (którzy nadają im nowe nazwy i wprowadzają więcej podziałów).

Czyste typy temperamentu praktycznie nie występują, każdy z nas jest swoistą mieszanką temperamentów z przeważającym jednym, bądź dwoma typami. Niejednokrotnie spotkałam się z sytuacją, w której danej osobie trudno było określić swój własny temperament – dlatego, że pół życia udawała kogoś, kim nie jest, prezentowała wyuczone cechy premiowane w jakiś sposób przez rodziców, wychowawców czy pracodawcę. Niestety, udając temperament inny niż własny (a często przeciwstawny) jesteśmy na najlepszej drodze do wypalenia, poczucia zagubienia, pustki, depresji i tak dalej. Dziś jednak będzie optymistycznie – bowiem w pierwszej części cyklu przedstawimy najbardziej barwny temperament: SANGWINIKA.

Ramię w ramię z... sangwinikiem

Janek ma talent do ludzi. Gdy jest problem z dostawą – szef wysyła Janka, on zawsze wie z kim i jak się dogadać. Gdy nagle okazuje się, że trzeba reprezentować firmę na targach – Janek w ciągu pół godziny jest gotowy do drogi i szczęśliwy. Zawsze przywozi najwięcej kontaktów, a w dodatku – wiele osób go zwyczajnie pamięta i pozytywnie kojarzy z firmą. Gdy niezadowolony klient zwraca się z reklamacją, Janek biegnie zobaczyć co się stało i po chwili piją sobie spokojnie kawkę. Jednocześnie Janek jeszcze nie oddał ani jednego raportu dotyczącego zestawienia sprzedaży, nie jest w stanie zapamiętać całego asortymentu firmy, notorycznie spóźnia się na zebrania i gubi dokumenty (także te ogromnie ważne). Kochany przez większość damskiego zespołu (prawi takie komplementy jak nikt) i znienawidzony przez pragmatyczną księgową, która nie może pojąć, jak można być tak nieodpowiedzialnym w kwestiach finansowych.

Janek jest przede wszystkim sangwinikiem (sanguis – krew). To taki typ osobowości, który kocha ludzi i ludzie kochają jego. Ekstrawertyk, optymista, w skrajnym przypadku patrzący na świat przez różowe okulary. Mówi to, co myśli, a nawet szybciej coś powie, niż się zastanowi czy oby na pewno warto. Ma niezwykły czar, urok i umiejętność zjednywania sobie otoczenia. Kocha publiczność, zatem zawsze w zanadrzu ma ciekawe historie, anegdoty, kawały, a że ma dar opowiadania, to nawet najnudniejsze dane przedstawia w kolorowy sposób. Nierzadko popełnia wpadki i gafy, zwykle jednak umie z nich wybrnąć z wdziękiem i wiele jest mu darowane. Wierzy i ufa innym, dlatego bywa wykorzystywany przez osoby o skłonnościach manipulacyjnych. Serce ma wielkie, więc łatwo wybacza. Jest twórczy, kreatywny i ma dar wizjonera, dzięki czemu potrafi fantastycznie inspirować ludzi. Jednocześnie możemy być pewni, że w trakcie realizacji nawet wspaniałego zadania (które sam wymyślił), przegapi wiele szczegółów, może nie zważać na potencjalne zagrożenia i zabraknie mu wytrwałości przy piętrzących się przeszkodach.

Sangwinicy często mówią głośno, śmieją się głośno, ubierają się dość kolorowo, bądź lubią intensywne kolory. Praktycznie nie sposób spotkać typowego sangwinika ubranego całego na czarno. Czasem wręcz dobór barw stroju przyprawia pozostałe temperamenty o zawrót głowy. Wszystko to sprawia, że sangwinicy praktycznie nigdy nie przechodzą obok niezauważeni.

W jakiej pracy sprawdza się sangwinik?

Wszędzie tam, gdzie może wykorzystać swoje najlepsze cechy – zdolności oratorskie, dar inspirowania i motywowania innych, kreatywność, wizjonerstwo, umiejętność łatwego nawiązywania kontaktu z innymi. To mogą być fantastyczni liderzy, którzy pociągną za sobą cały zespół roztaczając idealną wizję rozwoju. Warunkiem takiego lidera jest jednak umiejętność wypracowania metod samokontroli, bądź dobranie współpracowników czy też pracowników, którzy będą zajmować się tym, czego sangwinik nie cierpi – liczbami, wykresami, pilnowaniem terminów, szczegółów... To mogą być lubiani i skuteczni handlowcy czy kierownicy zespołów handlowców, to często są przesympatyczne i ciepłe recepcjonistki, kelnerki, które uzyskują najwyższe napiwki, pracownicy wszelkich działów z reklamacjami czy osoby reprezentujące firmę w pierwszym kontakcie z klientem.

Bardzo często ich potencjał jest słabo wykorzystywany z uwagi na strach przełożonych (zwłaszcza o odmiennym temperamencie) przed niedopilnowaniem szczegółów, roztargnieniem, zapominalstwem... Tymczasem sangwinik jest najczęściej w pracy tym, kim jest tzw. „frontmen” w zespole muzycznym – on ma za zadanie zabawiać publiczność, robić świetne wrażenie, świetną imprezę, ale kontrakty negocjuje i podpisuje kto inny. Warto zatem delegować sangwinikom takie zadania, w których będą mogli się w pełni spełniać, zamiast narzucać na nich presję zadań kompletnie przeciwstawnych do osobowości.

Sangwinika absolutnie nie wolno zamykać samego w pokoju, on nie lubi pracować sam. Nie sprawdzi się także w pracach rutynowych, wymagających skrupulatności i wielu godzin skupienia – po prostu będzie się nudził, popełni błędy starając się przyspieszyć nieciekawą pracę, bądź porzuci ją w połowie i zajmie się czymś (jego zdaniem) interesującym. Dla niego i życie, i praca muszą być ciekawe, a najlepiej pełne radości, dlatego nowe cele, nowe projekty, nowe wyzwania, nowe kontakty – to jest jego żywioł.

Oczywiście bywa, że te same cechy zwykle cenione u sangwiników, w nadmiarze będą irytować i działać na szkodę samego sangwinika. Otóż talent oratorski może przekształcić się w plotkarstwo i rozpraszanie pozostałych pracowników. Nadmierne skupianie na marzeniach i wizjach sprawi, że taki sangwinik będzie postrzegany jako osoba niepoważna, bujająca w obłokach, z którą nie da się załatwić żadnych interesów. Nadmierne skupianie uwagi na sobie będzie postrzegane jako narcyzm. Cechy, które często przysparzają problemów otoczeniu to emocjonalność sangwiników (wylewne powitania, teatralna rozpacz), zmienność owych emocji (w ciągu pół godziny od rozpaczy do śmiechu), podatność na rozkojarzenia i właśnie... gadulstwo.

Najważniejsze wskazówki dla SANGWINIKA

• Pracuj nad umiejętnością uważnego słuchania – umiejętności komunikacyjne to nie tylko dar wypowiedzi, ale także – dar słuchania. Przyda się Tobie zwłaszcza w kontakcie z melancholikami, których Twoja frywolność i lekkoduszność przyprawia o zawał bądź wzbudza pogardę.

• Wyznacz sobie priorytety – łatwo interesujesz się różnymi rzeczami, bywa że dzisiaj pociąga Ciebie jedno, a jutro będzie fascynować Ciebie co innego. W ten sposób łatwo przeoczyć cel, ku któremu zmierzasz. Gdy wiesz, jakie są Twoje priorytety, masz punkt odniesienia.

• Opracuj system kontroli, bądź – korzystaj z cudzego. Szczególnie przydatne w pracy, w której część rzeczy musisz zrobić na konkretny termin. Nie zawsze wykręcisz się urokiem osobistym – korzystaj zatem z notatek, aplikacji telefonicznych z przypomnieniami itd. Ważne terminy, zadania, daty – zapisuj od razu, najlepiej w jednym miejscu.

Sangwinicy często są jak promyki – rozjaśniają otoczenie, ubarwiają je, wprowadzają więcej życia. Są spontaniczni, radośni, pełni energii. Warto doceniać ich wyjątkowość, jednocześnie mając wiele cierpliwości do ich wad. Nie oczekujmy także od sangwiników tego, co przeciwstawne ich temperamentowi!

W następnym numerze powiemy więcej o władcach, czyli CHOLERYKACH.



Beata Mąkolska


Zapisz się na Newsletter!

Aby dołączyć - wpisz imię i nazwisko oraz e-mail.

Newsletter

Aby się wypisać kliknij tutaj ».