WSTĘPNIAK


UŚMIECH LATA

3/2017 (18) jesień

Zmęczenie materiału. Może zabrzmi to banalnie, ale w końcu udało mi się odpocząć od trosk, nawału pracy i wszystkiego, co na co dzień zaprząta niepotrzebnie umysł, a myśli wypełnia smogiem. Kilka dni urlopu i człowiek nabiera nowych sił do życia. Każdy dzień to ładowanie pod sam korek akumulatorów, pod warunkiem oczywiście, że telefon służbowy zbyt często nie przeszkadza. I tak dokładnie w tym roku było. Aparat milczał przez kilka dni, a ja mogłem cieszyć się słońcem, plażą, ogrodem, zabiegami i miłym towarzystwem przyjaciół. Mimo wszystko po części dane mi było obserwować jak przez kilka ostatnich lat zmieniło się oblicze kurortów, salonów i gabinetów odnowy biologicznej. Obsługa jakby bardziej uśmiechnięta, zabiegi jakby przyjemniejsze i ceny… jakby wyższe. Piękne kobiety chcą być jeszcze piękniejsze, mężczyźni bardziej eleganccy. Wydajemy więcej na siebie, bardziej dbamy o swój wizerunek i ta zmiana z pewnością cieszy. [»]



NIC ŚMIESZNEGO?

2/2017 (17) lato

Wszystko już znamy. Obserwując to, co dzieje się na naszym polskim podwórku można odnieść wrażenie, że wszystko już było i niczym nie damy się zaskoczyć, ani tym z prawa, ani tym z lewa, czy w końcu całej reszcie okupującej środek pola walki. Przecierając oczy ze zdumienia obserwujemy rozgrywającą się tragifarsę z hasłami przeniesionymi żywcem z filmu „Nic śmiesznego”. Grupy przekrzykują się, że to ich Polska jest najmojsza. Ma-sa-kra! Niejeden dobry chrześcijanin z uśmiechem wbiłby w serce sztylet każdemu, kto inny, gorszy, mniej polski. A na placach i teatrach łysi wyciągnięci z siłowni klęcząc pod niebiosa ślą kolejne wzniosłe wersy. I byłoby to może zabawne, gdyby nie było straszne. Ten, którego myśli nie są zgodne z ideą narodową, staje się wrogiem. Telewizja przebiła chyba już wszystko, wiadomości o planach wykonanych ponad limity o tysiąc, czy dwa tysiące procent już nikogo nie dziwią. Jeszcze tylko czekać, aż stolica jak Opole pojawi się w Kielcach. [»]



„RÓBMY SWOJE”…

1/2017 (16) wiosna

Wiosenne przebudzenie. Myślę, że większość zna pewne polskie przysłowie, które idealnie opisuje to, co dzieje się ostatnio wokół nas, a mowa tu oczywiście o „w marcu jak w garncu”. I wcale nie chodzi mi w tej chwili o zmienną aurę, co gorące piękne dni potrafi przepleść tak zimnymi porankami, że ciarki przechodzą po plecach. Zacznę od branży beauty, a ściślej – medycyny estetycznej, w której tematem numer jeden ostatnich dni była śmierć młodej dziewczyny, która poddała się zabiegowi liposukcji. Trudno wyrokować o winie, jednak są kwestie z tym związane, obok których trudno przejść obojętnie. Zdecydowana większość z nas chce wyglądać pięknie i młodo, czy mieć wysportowaną sylwetkę. Jednak nie wszystko można zdobyć za pomocą tego, czy innego zabiegu. Trzeba czasu, poświęcenia i determinacji. Nie da się pójść na skróty. Zabiegi, te kosmetyczne, czy medyczne to tylko jeden z elementów. Sukces i zadowolenie przyniesie kompleksowe działanie, w którym jest miejsce na odpowiednią dietę, zdrowy styl życia, sport i rekreację. [»]



MAGICZNY CZAS

4/2016 (15) zima

Drodzy Państwo, Czytelnicy i Przyjaciele Za kilka dni zapewne większość z nas z nosem przywartym do zimnej szyby będzie wypatrywała pierwszej gwiazdki, która da nam sygnał do zajęcia miejsc przy wigilijnym stole. Nie będziemy szczędzić sobie miłych słów, życzeń. Wokół nas zagości spokój, szczęście i radość; jakże szczególne, a jednocześnie jakże charakterystyczne dowody na wyjątkowość tych świąt. W sumie można by zakończyć na tym tę wigilijną opowieść gdyby nie… pewne zderzenie z rzeczywistością. Święta łączą się z przygotowaniami, ogromem pracy, która poprzedza ten moment, gdy w końcu wraz z rodzinami zasiądziemy do wspólnej kolacji. To czas, w którym wręczamy naszym bliskim podarunki, obsypujemy ich miłymi słowami i. no właśnie jednocześnie innych, często nie mniej ważnych, obdarowujemy. przesłanymi na zasadzie podaj dalej świątecznymi wersami jakichś przypadkowych życzeń lub korzystając z jeszcze bardziej skróconej wersji, czyli używając wszystko mówiącego przycisku LUBIĘ TO. [»]



KOSMETYKA POLITYKA

3/2016 (14) jesień

Na początek powiem sam do siebie „brawo Ty”. Czyli w ten sposób nagrodzę swój optymizm i wiarę w chłopaków, którzy na Mistrzostwach Europy walczyli i nie dali się wyrzucić już po pierwszych dwóch meczach. Nie były to może jeszcze Mistrzostwa Świata, ale już turniej oglądać można było nieco dłużej, dopingując drużynę narodową. Nie o naszych wymuskanych piłkarzach będzie jednak mowa tym razem. Długo zastanawiałem się, o czym napisać tych kilka słów i. w sumie do tej pory nie wiem. Z jednej strony włos się jeży na głowie obserwując kolejny raport francuskiej organizacji UFC Que Choisir, z którego płynie ostrzeżenie o potencjalnych zagrożeniach związanych z kosmetykami znanych marek, tym razem na liście pojawiło się 185 produktów. Mimo, że substancje zawarte w tych kosmetykach są legalne to mogą powodować różnego rodzaju alergie i podrażnienia. Kolejnym ciekawym zjawiskiem jest wycofywanie z rynku amerykańskiego produktów kosmetycznych zawierających mikrogranulki, znane nam z żeli, czy peelingów. [»]



Zapisz się na Newsletter!

Aby dołączyć - wpisz imię i nazwisko oraz e-mail.

Newsletter

Aby się wypisać kliknij tutaj ».