WSTĘPNIAK


HOLIDAY CHALLENGE

2/2018 (21) lato

Mrs & Mr, Moi Drodzy, Nadszedł upragniony czas wakacji. To z pewnością czas słońca, przestrzeni, relaksu, snu nocy letniej, ukoronowania zasłużonego odpoczynku. Jakie macie Państwo pomysły na swój urlop? Motocyklowa wyprawa, przystanek w leśniczówce, mazurskie jeziora, egzotyczne morza – czy bardziej spektakularne. białe noce Monaco? Drogie panie, uwodźcie w jedwabiach Doroty Goldpoint, stylizacjach i butach by Nina Basco, w kolorach Pablo Color prawdziwych gentlemanów w realu. Bądźcie majestatyczne i pełne ekspresji w swoich dokonaniach. Panowie, dbajcie o dobrą organizację wakacji i bezpieczeństwo bliskich. Kojący szum fal, zmysłowość egzotycznej flory, letni zapach lasu, otchłań przestrzeni – afrodyzjaki sprzyjające wysokiemu wskaźnikowi endorfin – czekają. Kiedyś Mr Jacek Walkiewicz przedstawił sentencję, którą zapamiętałam. „Jeżeli odwracacie się i widzicie, że na leżaku sąsiadującym odpoczywa właściwa osoba…” – jesteście na wakacjach życia. [»]



DUMNA Z BYCIA POLKĄ

1/2018 (20) wiosna

Mrs & Mr, Moi Drodzy, mogłabym do Was pisać wierszem, tworzyć dla Was poezję, komponować utwory, arcydzieła literackie. uwielbiam to, jednak napiszę z sercem, z pasją, w dobrym tonie, korzystając z podpowiedzi intelektu, gdy słońce już wstało, a świat się kręci i uśmiech wita dzień, naszych bliskich i grono współpracowników. Każdy etap życia jest dla nas ważnym momentem przełomu. Stąd pytanie, dokąd zmierzamy? U mnie zawsze będzie to droga do przodu, nigdy nie oglądam się wstecz, a wszystkie doświadczenia są dla mnie nauką i niekiedy w nocnej ciszy, gdy Wilanów śpi, podczas niezliczonych podróży, z których czerpię międzynarodowe wzorce w asyście prawdziwych Przyjaciół… tworzą się nowe idee, pomysły i inspiracje. Kultowa Żelazowa Wola, enklawa I like Chopin… dzieciństwo. To wywołuje u mnie błogostan. Takich dni i nocy mam za sobą wiele. To nie przez ADHD i bezsenność, lecz przez to, że życie jest tak piękne, że szkoda tracić go źle wykorzystując czas. [»]



BIAŁO-CZERWONA WIGILIA

4/2017 (19) zima

Drodzy Państwo, Czytelnicy i Przyjaciele. Koniec roku, czas podsumowań, a koniec to wspólna rodzinna kolacja przy wigilijnym stole. Nasza polska tradycja przewiduje dodatkowe nakrycie dla tajemniczego gościa, który może w dowolnym momencie pojawić się na progu naszych domostw. I tu powinniśmy zadać sobie pytanie: co ta tradycja ma wspólnego z rzeczywistością? Czy aby na pewno dzisiaj jesteśmy w stanie ugościć kogoś zupełnie nam obcego? Czy nie zrazimy się gdy ona lub on, zamiast polskiego pozdrowienia zaczną wypowiadać słowa w języku niemieckim, rosyjskim, czy co gorsza arabskim? Co wtedy się stanie? Czy też nawet jeśli nikt nie zapuka do naszych drzwi, to czy sami wyjdziemy z tym jednym nakryciem na zewnątrz? Czy tak jak w reklamie pewnego portalu aukcyjnego, jesteśmy w stanie zatrzymać się nad bezdomnym i ofiarować mu dobry gest, coś do jedzenia lub kilka złotych, bez dodatkowych myśli „na pewno na alkohol”? Czy też widząc kogoś samotnego na ławce, zatrzymamy się i dowiemy, czy aby ta pozycja nie jest spowodowana złym stanem zdrowia, co w czasie mrozu może prowadzić nawet do śmierci? Niedawno natknąłem się na wpis pewnego dominikanina, który opisuje swoje spostrzeżenia dotyczące Polski, a które to ma możliwość skonfrontować z tym, co dzieje się na jego misji w (bodajże) Boliwii. [»]



UŚMIECH LATA

3/2017 (18) jesień

Zmęczenie materiału. Może zabrzmi to banalnie, ale w końcu udało mi się odpocząć od trosk, nawału pracy i wszystkiego, co na co dzień zaprząta niepotrzebnie umysł, a myśli wypełnia smogiem. Kilka dni urlopu i człowiek nabiera nowych sił do życia. Każdy dzień to ładowanie pod sam korek akumulatorów, pod warunkiem oczywiście, że telefon służbowy zbyt często nie przeszkadza. I tak dokładnie w tym roku było. Aparat milczał przez kilka dni, a ja mogłem cieszyć się słońcem, plażą, ogrodem, zabiegami i miłym towarzystwem przyjaciół. Mimo wszystko po części dane mi było obserwować jak przez kilka ostatnich lat zmieniło się oblicze kurortów, salonów i gabinetów odnowy biologicznej. Obsługa jakby bardziej uśmiechnięta, zabiegi jakby przyjemniejsze i ceny… jakby wyższe. Piękne kobiety chcą być jeszcze piękniejsze, mężczyźni bardziej eleganccy. Wydajemy więcej na siebie, bardziej dbamy o swój wizerunek i ta zmiana z pewnością cieszy. [»]



NIC ŚMIESZNEGO?

2/2017 (17) lato

Wszystko już znamy. Obserwując to, co dzieje się na naszym polskim podwórku można odnieść wrażenie, że wszystko już było i niczym nie damy się zaskoczyć, ani tym z prawa, ani tym z lewa, czy w końcu całej reszcie okupującej środek pola walki. Przecierając oczy ze zdumienia obserwujemy rozgrywającą się tragifarsę z hasłami przeniesionymi żywcem z filmu „Nic śmiesznego”. Grupy przekrzykują się, że to ich Polska jest najmojsza. Ma-sa-kra! Niejeden dobry chrześcijanin z uśmiechem wbiłby w serce sztylet każdemu, kto inny, gorszy, mniej polski. A na placach i teatrach łysi wyciągnięci z siłowni klęcząc pod niebiosa ślą kolejne wzniosłe wersy. I byłoby to może zabawne, gdyby nie było straszne. Ten, którego myśli nie są zgodne z ideą narodową, staje się wrogiem. Telewizja przebiła chyba już wszystko, wiadomości o planach wykonanych ponad limity o tysiąc, czy dwa tysiące procent już nikogo nie dziwią. Jeszcze tylko czekać, aż stolica jak Opole pojawi się w Kielcach. [»]



Zapisz się na Newsletter!

Aby dołączyć - wpisz imię i nazwisko oraz e-mail.

Newsletter

Aby się wypisać kliknij tutaj ».