PORADY


WRAŻLIWOŚĆ W WIELKIM MIEŚCIE

4/2018 (23) zima

WIELKA WRAŻLIWOŚĆ I PRACA. Osoby wysoko wrażliwe najczęściej doskonale wiedzą, że są wrażliwe „bardziej”, choć nie zawsze przyznają się do tego same przed sobą. Potrafią być niezwykle cennymi pracownikami, świetnymi doradcami i specjalistami w swoim fachu. Po czym poznać wysoko wrażliwego człowieka? Osoby wysoko wrażliwe często mówią, że w dzieciństwie były określane jako: nadwrażliwe, przewrażliwione, histeryczne, nieśmiałe, lękliwe… Cóż. Te negatywne określenia najczęściej wynikają z braku rozumienia tej cechy. Wysoko wrażliwych jest około 15% populacji. Zatem. mniejszość! Oznacza to, że więcej jest osób o „normalnym” poziomie wrażliwości i to oni ustalają standardy, średnie wyniki, oczekiwania. które nie zawsze odpowiadają osobom wysoko wrażliwym. Poziom, przy którym osoba o zwykłej wrażliwości będzie się czuła OK, na osoby wysoko wrażliwej może być nie do zniesienia. Przykładem z życia niech będzie wysoko wrażliwy Karol, świetnie maskujący swoją wrażliwość (co mężczyznom ułatwia testosteron), która przejawia się jedynie w charakterze pracy (jest architektem, gdzie wyczulenie na szczegóły jest bardzo istotne) i przy kontakcie z synem. [»]



POTRZEBA DLA DUSZY

3/2018 (22) jesień

WYJDŹ Z SIEBIE – POROZMAWIAJ! Potrafimy mówić – o tym czego chcemy i czego nie chcemy, czego oczekujemy i co komu nie wyszło. Są i tacy, którzy na te tematy potrafią pięknie milczeć. A kto dziś jeszcze potrafi rozmawiać? To takie proste. Żyć obok kogoś. Możemy współdzielić konto, samochód, dzieci i łóżko. Współdzielimy część obowiązków i współdzielimy kłótnie o te obowiązki, których nikt nie ma ochoty spełniać. Czasem współdzielimy firmę i majątek. W milczeniu bądź krzyku współdzielimy też wzajemne pretensje i oczekiwania. I tak sobie żyjemy obok siebie. Raz lepiej, raz gorzej, ale przecież mówi się, że „małżeństwo to ciężka praca”, że to „sztuka kompromisu”. Ja się poświęcam, ty się poświęcasz – i proszę bardzo, każdy coś traci, mamy kompromis. Pięć lat, dziesięć, nawet ze dwadzieścia. Dopóki coś nie pęknie. Ludzie mówią, ale nie rozmawiają ze sobą. Mogą też milczeć. [»]



SPACERUJ BOSO

2/2018 (21) lato

Zrzuć buty i… wyluzuj! Chodzenie boso po trawie kojarzy nam się z relaksem, luzem, wakacjami, przyjemnie spędzonym czasem. Dlaczego by nie zapewnić sobie tego rodzaju odstresowania się codzienne? Tym bardziej, że chodzenie boso ma dużo większe znaczenie, niż mogłoby się nam wydawać, a buty wydają się jednym z… bardziej szkodliwych wynalazków. Wszyscy szukamy szybkich rozwiązań i prostych wskazówek: gdy boli nas głowa, mamy mnóstwo pracy, a dzieci nie dają odetchnąć – łykamy tę przysłowiową tabletkę na ból głowy, „żeby się nie męczyć”, zamiast zastanowić się z jakiego powodu boli nas głowa. Wszak „musimy” być już gotowi do działania! Presja czasu zaczyna oddziaływać także na sferę rozwoju osobistego, oto chcemy robić szybkie kursy, „zmieniać się w weekend”, mieć uniwersalne panaceum na radzenie sobie z lękiem czy złością, które ma działać od zaraz. Jak wiemy, magicznych pigułek na wszystko nie ma, a każdy zmienia się we własnym tempie, niemniej jest coś – coś bardzo prostego i ważnego – co można zrobić dla siebie każdego dnia i szybko odczuć pozytywne skutki. [»]



TO BYŁ… DOBRY DZIEŃ!

1/2018 (20) wiosna

Sens życia bądź… jego brak. Trudno nam się przyznać, zwłaszcza przed samym sobą, iż większość naszych życiowych wyborów, podjętych decyzji i działań kierowana była, jest i nie raz jeszcze będzie przez jedną na ogół potrzebę. Potrzebę bycia akceptowanym! Jeżeli zależy Tobie, aby polepszyć jakość swojego życia, warto zastanowić się nad dwoma rzeczami – nad tym CO robisz CODZIENNIE oraz nad tym CO o tym SĄDZISZ. Człowiek jest istotą myślącą… aż za bardzo. Rozkładamy życie na czynniki pierwsze, analizujemy i kalkulujemy. Do podejmowania decyzji używamy rozumu i jesteśmy zdziwieni, że te decyzje (choćby poprawne) nie dają nam szczęścia. A rozum nie jest po to, by dać nam szczęście, lecz by nadać naszemu życiu sens. Wiele osób uważa, że ich życie nie ma sensu, albo że brakuje im głębszego sensu. Zapytani o wyjaśnienie, tłumaczą, że nie robią nic ważnego, że każdy dzień wygląda tak samo, że nie wiedzą nawet od czego mieliby zacząć zmiany. [»]



MASZ WPŁYW

4/2017 (19) zima

Jak nie brać wszystkiego do siebie. Człowiek jako istota społeczna, ma potrzebę bycia akceptowanym przez najbliższe otoczenie – chcemy być lubiani, podziwiani, czuć się ważni, potrzebni, kochani. Często za bardzo przejmujemy się opiniami innych, bojąc się, że brak aprobaty będzie równoznaczny z brakiem miłości. Niestety, uzależnienie się od cudzej opinii, tylko oddala nas od poczucia szczęścia i spełnienia. Parę przykładów – Szef pracuje przy komputerze i nie odzywa się do sekretarki już trzecią godzinę. Ta gorączkowo zastanawia się, czy zrobiła coś złego? Proponuje mu kawę bądź herbatę, ale milczenie szefa jedynie utwierdza ją w przekonaniu, że coś jest nie tak. Pół dnia straciła na zastanawianie się nad własnymi niedociągnięciami, analizując ostatnie dni w pracy. A szef tymczasem sprawdzał ceny wycieczek na Majorkę, gdyż trafił na ciekawy podróżniczy blog i wpadł w relacje z wypraw bloggera kompletnie odrywając się od rzeczywistości. [»]



Zapisz się na Newsletter!

Aby dołączyć - wpisz imię i nazwisko oraz e-mail.

Newsletter

Aby się wypisać kliknij tutaj ».