CARPE DIEM!

2/2013 (2) jesień | WSTĘPNIAK

Korzystajmy z życia.

Za nami, przynajmniej w zdecydowanej większości, czas urlopów i odpoczynku od pracy. Oczywiście zaraz okaże się, że przecież każdy z nas był w tym czasie zmuszony do mniejszego lub większego służbowego wysiłku.

Usłyszymy z pewnością opowieści o licznych telefonach, wiadomościach, na które niezwłocznie należało odpisać, niecierpiących zwłoki projektach, jednym słowem zaangażowanie, w ustach niektórych, sięgnie poziomu z reguły niedostępnego... w trakcie normalnego tygodnia pracy.

Jak to zwykle w naszej rzeczywistości, poziom niezadowolenia może sięgnąć i z reguły sięga zenitu. Zeszłoroczne wakacje zbyt chłodne, to te... za gorące. Upały, słoneczna pogoda nie do wytrzymania, jak tu żyć? A przecież może być zupełnie inaczej. Dlaczego nie potrafimy cieszyć się z tego co mamy? Dlaczego piękna pogoda za oknem nie sprawia, że zapominamy o tym co pochmurne i radujemy z bliskości rodziny, znajomych i przyjaciół. Doceniając te drobne sprawy z pewnością łatwiej będzie nam uporać się z tym co trudne i nieprzyjemne. Naszą, niestety polską, przywarą jest permanentne niezadowolenie. Nie wiedzieć czemu, wyżej cenimy demagogię niż konkretne działania, nawet te nie pozbawione błędów i wypaczeń. Mimo to jednak działań, a nie słów rzucanych na wiatr, czy pisanych patykiem na wodzie deklaracji co do planowanych przedsięwzięć. Nauczmy się brać i korzystać z tego co przynosi nam każdy kolejny dzień, uśmiechajmy się do siebie, cieszmy się z drobnych sukcesów i pracujmy nad większymi. Przedkładajmy nawet drobne sukces z pracy, nad puste obietnice i tego wszystkiego co będzie nam (nie)dane.

Wokół nas sytuacja nie należy może do wymarzonych, część z nas boryka się z trudnościami, a jednak można i usłyszeć głosy zadowolenia, że jednak jest lepiej niż w roku poprzednim. Nie jest to jeszcze stan charakterystyczny dla wszystkich branż, ale jednak pokazuje powolne zmiany jakie z pewnością czekają nas w przyszłości. Większość z nas zapewnie zdaje sobie sprawę, że już w przyszłym roku do Polski zaczną napływać ogromne kwoty w ramach unijnych dotacji. Efektem z pewnością będzie ożywienie gospodarki, a to spowoduje poprawę koniunktury i przyczyni się do zmiany rynkowych nastrojów. Oczywiście dotacje wymagają zaangażowania własnych środków, ale... czy od razu mamy z tego powodu narzekać? Przecież już dziś można znaleźć wiele dużych inwestycji, nowo otwarych salonów kosmetycznych i medycznych, zbudowanych w oparciu o środki prywatne, pozbawione unijnego kapitału.

Miejmy nadzieję, że spowoduje to, że w końcu nawet najwięksi malkontenci będą musieli pożegnać niekończącą się opowieść o kryzysie. A może powinniśmy przyzwyczaić się do takiego stanu rzeczy? Może powinniśmy ostrożniej inwestować, uważniej studiować biznesplany, aby realizować z sukcesem kolejne przedsięwzięcia?

Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku powinniśmy nauczyć się z uśmiechem patrzeć na otaczający nas świat. Życie potrafi być piękne, a od nas tylko zależy, czy będziemy w stanie to piękno dnia codziennego dostrzec.

Chwytaj dzień!


Redaktor naczelny


Zapisz się na Newsletter!

Aby dołączyć - wpisz imię i nazwisko oraz e-mail.

Newsletter

Aby się wypisać kliknij tutaj ».