MASZ WPŁYW

4/2017 (19) zima | PORADY

Jak nie brać wszystkiego do siebie.

Człowiek jako istota społeczna, ma potrzebę bycia akceptowanym przez najbliższe otoczenie – chcemy być lubiani, podziwiani, czuć się ważni, potrzebni, kochani.

Często za bardzo przejmujemy się opiniami innych, bojąc się, że brak aprobaty będzie równoznaczny z brakiem miłości. Niestety, uzależnienie się od cudzej opinii, tylko oddala nas od poczucia szczęścia i spełnienia.

Parę przykładów

– Szef pracuje przy komputerze i nie odzywa się do sekretarki już trzecią godzinę. Ta gorączkowo zastanawia się, czy zrobiła coś złego? Proponuje mu kawę bądź herbatę, ale milczenie szefa jedynie utwierdza ją w przekonaniu, że coś jest nie tak. Pół dnia straciła na zastanawianie się nad własnymi niedociągnięciami, analizując ostatnie dni w pracy. A szef tymczasem sprawdzał ceny wycieczek na Majorkę, gdyż trafił na ciekawy podróżniczy blog i wpadł w relacje z wypraw bloggera kompletnie odrywając się od rzeczywistości.

– Taksówkarz zajeżdża kobiecie drogę, soczyście trąbi i puka się w czoło pokazując jej, co o niej sądzi. Mając nogi jak z waty kobieta zjeżdża na pobocze i usiłuje się uspokoić. Opowiadając tę historię mężowi słyszy, że na pewno wymusiła pierwszeństwo. Zaczyna sobie przypominać sekunda po sekundzie całe wydarzenie i po pół godzinie rozważań nie jest już taka pewna, czy rzeczywiście miała pierwszeństwo. Mogła czegoś nie zauważyć. Mogła coś pomieszać. A może po prostu jest beznadziejnym kierowcą?

Kobieta jechała prawidłowo, co widział inny kierowca, oburzony zachowaniem taksówkarza. Taksówkarz brawurę przypłacił stłuczką dwie ulice dalej. Tego jednak kobieta nie widziała i nie wiedziała – była przekonana, że jest tak głupia, że nawet obcy mężczyźni stukają się w czoło na jej widok.

Jak odbierasz otoczenie?

Cóż, są osoby bardziej bądź mniej wrażliwe na krytykę pod swoim adresem. Po jednych spływa jakieś wydarzenie jak po przysłowiowej „kaczce”, inni wloką negatywne emocje za sobą godzinami, dniami i tygodniami. Ba! Niektórzy odtwarzają przykrości w myślach w nieskończoność – potrafią żyć w poczuciu krzywdy całe lata, krzywdząc jedynie siebie. Najczęściej pozostają głusi na jakiekolwiek argumenty odbiegające od ich wyobrażenia od rzeczywistości, są całkowicie zamknięci na alternatywne światopoglądy i inne wersje wydarzeń. Przecież oni wiedzą lepiej. Byli tam, albo widzieli. Albo tak dobrze pamiętają!

Od małego uczeni jesteśmy dualizmu ziemskiego świata – to kobieta, to mężczyzna, to słońce, to księżyc, to noc, a to dzień, to jest złe, a to dobre. Jak Cię Pani chwali w szkole, to dobrze, jak przyniesiesz jedynkę to źle. Nieważne, że chciałeś powiedzieć coś istotnego, albo miałeś inne zdanie – nie wpisałeś się w odtwórczy system, nie myślisz tak, jak nauczyciel, więc myślisz źle!

Spotykamy się z wieloma sytuacjami przykrymi czy kłopotliwymi, przynajmniej każdy z nas doświadczył momentu, w którym coś nie poszło tak, jak oczekiwał. Ten podział na dobre i złe, ten strach, że jak zostaniesz oceniony źle, to przestaną Cię lubić / kochać / akceptować – towarzyszy wielu ludziom każdego dnia. Oto młoda kobieta wychodzi za mąż na mężczyznę, który został uznany za świetną partię przez jej matkę. Dwadzieścia pięć lat po tym fakcie, odpowiadając na pytanie: Po co za niego wyszłaś? sama słyszy, jak idiotycznie brzmi odpowiedź: Bo moja matka chciała. Oto mężczyzna zwolniony z zakładu pracy, przez restrukturyzację, słucha się żony i idzie na kurs pośrednika nieruchomości. Był świetnym elektrykiem, uwielbiał pracę, przychodził, robił co do niego należało, bez zbędnego gadania. Teraz ma problem bo boi się dzwonić do ludzi i proponować im coś, czego pewnie nie chcą. Ale nie powie o tym żonie, bo nie chce, żeby miała go za mięczaka. Poza tym, to jej pomysł, jej nowo otwarte biuro nieruchomości, a bliscy muszą się wspierać, prawda?

Kilka praktycznych wskazówek, jak nie brać wszystkiego do siebie
  • Miej szacunek dla odmiennego zdania innych osób. Przekonywanie kogoś o kompletnie odmiennym zdaniu to najczęściej strata czasu i nerwów. Pozwól innym myśleć jak chcą.
  • Miej szacunek dla własnej opinii – nawet odmiennej od opinii innych. I nie wstydź się tego!
  • Rozróżniaj FAKTY od OPINII. Opinia to jest czyjeś PRYWATNE zdanie. (To trudne zadanie, zwłaszcza dla porywczych, dla nadwrażliwych i dla zakompleksionych).
  • Każdy ma swoje własne problemy (nie związane z Tobą).
  • Ludzie różnie reagują, w różnych sytuacjach, ty możesz kontrolować SWOJE zachowanie, swoje myśli. Skup się przede wszystkim na tym.

Naprawdę uważasz, że wspieranie bliskich odbywa się kosztem siebie samego? Kto będzie wspierał Ciebie, skoro tak chętnie rezygnujesz z własnych potrzeb? Uczysz innych, że ty jesteś mniej ważny. Że zdanie kogoś, kogo uważasz za bardziej ważnego, jest lepsze. Czyli wracasz do szkolnej ławki, gdzie jak powiedziałeś to, co chciał nauczyciel, to było ok.

Tylko, że już nie jesteśmy dziećmi, a nadal boimy się utraty miłości bliskich i dla tej miłości robimy różne rzeczy. Czasem to rzeczy, które kłócą się z naszym wewnętrznym przekonaniem, ale strach przed byciem odrzuconym jest dużo silniejszy. Gdy patrzymy na czyjeś życie z boku, wydaje się absurdalne, że pięćdziesięcioletnia kobieta „zasuwa” w kuchni do czwartej nad ranem, aby naszykować kolację wigilijną w określony przez tradycję sposób. To nic, że nie cierpi gotować. To nic, że znowu będzie za dużo jedzenia. To nic, że ma schorowane stawy i każdy ruch sprawia jej ból. Liczy się tylko wielkość grymasu na ustach teściowej i nadzieja, że w tym roku grymasu nie będzie, a pojawi się pochwała: jak pięknie wszystko przygotowałaś. Złudne nadzieje.

Jeżeli bierzesz na siebie odpowiedzialność za cudze emocje, uczucia, opinie, za każdy przejaw niezadowolenia na twarzy bliskiej osoby, za każdą porażkę dziecka – to tak, najprawdopodobniej będziesz nieszczęśliwy. Po latach „brania wszystkiego na siebie” ciało odzwierciedla sposób myślenia – przygarbione plecy, problemy z otyłością, brak możliwości wyprostowania się czy splecenia wyprostowanych rąk za plecami, aby w pełni otworzyć klatkę piersiową… Nie weźmiesz pełnego oddechu całą piersią, jeżeli w sercu masz nieszczęścia tego świata.

Rozróżnienie odpowiedzialności

Mamy wpływ na to co, w jaki sposób, jakim tonem i w jakim momencie zrobimy czy powiemy. W głównej mierze zależy to od naszych emocji w danym momencie, od naszych myśli, od poziomu świadomości na jakim się znajdujemy. Nie mamy jednak wpływu na to, co druga osoba będzie sądzić o naszych słowach. Każdy z nas patrzy na świat przez pryzmat własnych doświadczeń, przekonań, oczekiwań, marzeń, rozczarowań, nadziei… i nawet jeżeli uważamy, że bardzo dobrze znamy drugą osobę, zgubnym jest twierdzić, że wiemy o niej wszystko. Najczęściej ludzie niewiele wiedzą o sobie samych! Nie wiedzą co tak naprawdę ich złości w drugiej osobie, nie wiedzą dlaczego są zmęczeni, rozdrażnieni, podenerwowani czy smutni. Osoby wrażliwe chcąc komuś pomóc, często pozwalają „wylać” na siebie cały obcy smutek. Potem z tym smutkiem chodzą dzień, dwa, trzy i uważają, że to ich własny smutek, bo nie rozumieją, że dosłownie wchłonęły negatywne emocje drugiej osoby. Tamta zaś „wygada się” i jest jej lepiej!

Nie mamy kontroli nad tym co się dzieje w głowach i sercach innych, nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich reakcji innych osób, nie posiadamy na poziomie umysłu całej wiedzy tego świata. Personalizacja – czyli błędne obwinianie siebie samego za reakcje i myśli innych, to sposób na życie w ciągłym stresie.

Masz wpływ na to, co czujesz, co myślisz, masz wpływ na to, z jaką opinią się zgodzisz, a z jaką nie. Masz także wpływ na to, jak zinterpretujesz dane wydarzenie, czy uznasz je za porażkę, za wyzwanie czy może za szansę na coś innego. Masz wpływ na to, co uznajesz za tradycję a co nie, bo to Ty decydujesz, co jest dla Ciebie ważne i jak bardzo. Masz wpływ na to, co TY pomyślisz o sobie, a zatem to TY decydujesz jaką informację o sobie wysyłasz w świat dalej.

Świat i wszystko wokół jest tylko odbiciem Tego, co nosisz w sobie.

Oby to odbicie było piękne :)



Beata Mąkolska


Zapisz się na Newsletter!

Aby dołączyć - wpisz imię i nazwisko oraz e-mail.

Newsletter

Aby się wypisać kliknij tutaj ».